Pędy

W tym roku Sztuka Ciała zaproponowała oparcie kreacji teatralnej na realnej ekspresji roślin – ich formach wizualnych, ruchach, wreszcie dźwiękach uzyskanych przez przetworzenie impulsów ich pola elektromagnetycznego. Ideą było poszukiwanie “teatralnego biomorfizmu” (w nawiązaniu do biomorfizmu achitektonicznego kojarzonego zwłaszcza ze stylem Gaudiego) – wyjście od naśladownictwa natury i pójście krok dalej.

Uczynienie z pozornie pasywnych organizmów bohaterów sztuki jest przewrotne samo w sobie, a zyskuje na znaczeniu szczególnie w kontekście kwarantanny. Rośliny nie pędzą, są naturalne, spokojne, uziemione, zaangażowane jedynie w chwilę obecną. Tej wiosny zderzyliśmy się z odgórnym uziemieniem, badaliśmy jak żyje się bez codziennego pędu, obserwowaliśmy opustoszałe miasta, zakładaliśmy ogródki, tęskniliśmy za zamkniętymi parkami i lasami.
Ile jesteśmy w stanie wytrzymać bez kontaktu z przyrodą? A jak czuje się przyroda bez ludzi? Covid rzuca nowe światło na relacje homo sapiens z naturą, uczy nas pokory i słuchania.

Informację o dofinansowaniu produkcji spektaklu przez Biuro Kultury otrzymaliśmy na dzień przed wprowadzeniem kwarantanny. Wkrótce po rozmrożeniu kultury zapraszamy widzów w plener na teatr bazujący na ekspresji roślin.

Temat ten realizujemy w dwóch plenerowych formułach. Spektakl “Pędy” to opowieść o relacji człowieka z roślinami, doświadczeniu przemijania, o cyklu życia. Animacje teatralne “Żywa zieleń”, poświęcone nadwiślańskiej florze, niosą lżejszy, choć podobny przekaz nie poprzez fabułę, a poprzez improwizowane interakcje – kładąc akcent na niepowtarzalne spotkanie zachęcają do zwolnienia i cieszenia się chwilą.

Całość objęta jest opieką artystyczną Marka Kowalskiego z Teatru AKT – najbardziej rozpoznawalnego warszawskiego teatru plenerowego. Sztuka Ciała i AKT bazują na wspólnym języku pantomimy, a ich spotkanie umożliwia grupie m.in. sięgnięcie po charakterystyczne dla teatru plenerowego środki kuglarskie. Nie bez znaczenia jest tu też doświadczenie Marka Kowalskiego w tańcu butoh.

Jedną z inspiracji jest książka “Patyki, badyle” – Urszuli Zajączkowskiej (poetki, artystki wizualnej i botaniczki pracującej naukowo na SGGW) nominowana do Paszportu Polityki w kategorii Literatura

 W ludzkim rozumieniu rośliny są tłem naszego życia. Ozdobą lub pokarmem. Nie myśli się o nich jak o bogatym świecie niezależnych istot, które odznaczają się niezwykłą wrażliwością, zdolnością przekształcania własnych ciał i które istniały na długo przed tym, zanim pojawił się na ziemi jakikolwiek ssak.

Aktorzy za pomocą efektownych kostiumów, charakteryzacji i ruchu wcielą się w role żywych roślin. Teatralna, muzyczna i plastyczna eksploatacja życia flory jest pretekstem do uwrażliwienia odbiorców na ich dziedzictwo oraz kształtowania świadomości ekologicznej ale także do refleksji nad cyklem życia: kiełkowaniem, dojrzałością i więdnięciem, co jest osnową działań performerów.

Udział biorą:
Reżyseria: Marek Kowalski  

Występują: Jędrzej Fulara, Anna Ługowska, Katarzyna Markowska, Joanna Płóciennik, Katarzyna Wróbel

Muzyka na żywo: Bartosz Ługowski, Krzysztof Włodarczyk

Kostiumy: Anna Rudzińska